niedziela, 23 grudnia 2012

Na chodniku III



13:35.  Pustostan. To tu mają spotkać się wspólnicy
Majerczak: Myślę, że zwiałem psom. Zrzuciłem tego Wątrobę  i tą Palkę  do rzeki.
Wspólnik: no to świetnie. Czekałem na zemstę. Ej co ty tam masz?
Kamil: Policja!
Wspólnik Majerczaka złapał Majerczaka i przyłożył mu broń do skroni.
Kamil: Rzuć broń!
Wspólnik: ta i co jeszcze?
Kamil: Odłóż broń i pod ścianę!
Wspólnik: co, taki mocny jesteś, bo masz klamę? Otóż ja też mam klamę. Jest 1:1.
Bartek: teraz dwóch na jednego.
Wspólnik Majerczaka oddał  trzy strzały i uciekł. Jeden z nich trafił Majerczaka w brzuch, a dwa dotknęły  Kamila.
Bartek: Kamil!
14:00.  Komisarze nadal  są w zatopionym samochodzie.
Paweł: i co teraz zrobimy?
Sebastian: nie panikuj.
Anka: pomyślmy co możemy zrobić.
Paweł: zostać tu i umrzeć.
Sebastian: urodzony pesymista.  Zbijcie szyby ze swojej strony.
Wszyscy zbili szyby i wydostali się z samochodu. Po jakichś dobrych czterdziestu  minutach wypłynęli na brzeg.
Bartek: nic wam nie jest?
Sebastian: nic nam się nie stało.
Bartek: to dobrze.
Anka: złapaliście go?
Bartek: nie,  postrzelił Majerczaka w brzuch i Kamila dwa razy. Jest w stanie krytycznym.
Tomek: jasna cholera.
Sebastian: nadal stoimy w miejscu, a co z tym samochodem?
Bartek: odjechał w siną dal. Znalazł nadajnik i wyrzucił w krzaki.
Anka: kurcze.
Bartek: ale to nie wszystko. Rozpoznałem go, wiem jak się nazywa!
Anka: jak?!
Bartek: Jacek Kasperczak.
Sebastian: Kasperczak?! , że  też o nim nie pomyślałem. Wyślijcie list gończy za nim!
Bartek: wysłano go 5 dni temu.
Anka: mógł zabić ofiary.
Bartek: ale to nie wszystko. Ustaliliśmy też, że Katarzyna Piotrowicz zmieniła dwa lata temu nazwisko.  Wiecie jak kiedyś się nazywała? Katarzyna Jasnyk.
Anka: ona była policjantką!
Bartek: dokładnie. Wspólnie z Agatą Pomorzańską wsadziła Kasperczaka do więzienia, potem ten im uciekł,  póżniej złapałyśmy go my. W czasie ucieczki postrzelił Jasnykową w klatkę piersiową. Ta po tym wydarzeniu odeszła z policji.
Sebastian: wszystko zaczyna się układać.
Bartek: a ta przyjaciółka tej Pomorzańskiej też pracuje w policji!
Sebastian: czyli jej też może grozić niebezpieczeństwo. Kasperczak jest  zafascynowany żądzą zemsty. Bądźcie wszyscy ostrożni.
Tomek: no oczywiście, że będziemy.
 Sebastian: a co z Majczakiem?
Bartek: nie żyje.  Powiesił się w celi wczoraj wieczorem.
Anka: kurde no.
16:50. Komenda W27
Tomek: Jest kolejne zabójstwo. Ofiarą jest Matylda Kręty!
Sebastian: jasna cholera!
17:15. Miejsce zbrodni.
 Adam: Dostała kilkanaście razy. Według mnie wygląda to tak, że ktoś strzelał z samochodu.
Sebastian:też tak sądzę, strzelał gdzie popadło.
Adam: no, a  zgon nastąpił  około 15:00.
Anka: Kurcze, depczemy mu po piętach, a on wciąż ucieka.
Sebastian: no.
Nagle zadzwonił telefon Anki.
Anka: Halo Rafał?
- Żaden Rafał. Twoje psiaki się nie popisały dzisiaj.
Anka: człowieku, w co ty grasz?!
- Ta gra jest o życie twoich znajomych.. Ta Aśka coraz bardziej mi się podoba...
Anka: co jej zrobiłeś?
-  Na razie nic, ale moja cierpliwość też się kiedyś kończy.
Rozmówca rozłączył się.
 Anka: Halo?!
Sebastian: co jest?
Anka: porwał Aśkę...
Sebastian: cholera, a ona wczoraj o 17:00 dostała wypis.
Anka: cholera, on jest dobrze zorganizowany. Zna nasz ruch, a my jego nie!
 19:20. Kryjówka porywacza.
Kasperczak:  Ty taka piękna jesteś, ciebie zabiję na koniec, a pan panie Rafale niech wie, że umrzesz pan w męczarniach!
Aśka: O co ci chodzi w ogóle?!
Kasperczak: Chodzi mi o zemstę na tych waszych przydupasach.
Aśka: po co zabijałeś tamtą kobietę?!
Kasperczak: bo ona mnie wsadziła do pierdla!
Aśka:  masz murowane dożywocie.
Kasperczak:   mój adwokat mnie wybroni.
Aśka: nie sądzę.
Kasperczak uderzył Aśkę w twarz.
Aśka:  Dlaczego zabiłeś  Pomorzańską i Jasnykową? Dlatego, że cię w trójkę wsadziły?
Kasperczak wziął chusteczkę i nasączył ją eterem. Przyłożył go Aśce do ust. Ta zaczęła się szarpać, a po chwili opadła bezwładna na podłogę.
Kasperczak: najpierw pan, panie Rafale.
Powiesił Rafała na haku.
Kasperczak: powisisz sobie trochę.
Potem  to samo zrobił z Aśką.
                Piątek, 8:20.
Komenda W27
Anka: Sprawa na szczęście jeszcze nie przedostała się do mediów.
Sebastian: no, ale niedługo to nastąpi.
Bartek: Majerczak zmarł w szpitalu dwadzieścia minut temu.
Anka: cholera jasna. Mamy 4 zabójstwo.
Sebastian: Teraz trudno będzie nam złapać Kasperczaka, a co z Kamilem?
Bartek: Jego stan wciąż jest ciężki. Wyciągnięto mu te dwie kule  z brzucha i okolicy serca. Niestety do policji  już raczej nie wróci. Kule narobiły sporo uszkodzeń..
Anka: cholera.
8:30. Kryjówka porywacza.
Aśka obudziła się. Siedziała na podłodze. Nic nie pamiętała, a Rafął wciąż był na haku.
Kasperczak: widzę, że się obudziłaś piękna.
Aśka: wypuść nas.
Kasperczak: po moim trupie.
Aśka znalazła  w pobliżu swoją broń i wycelowała do Kasperczaka.
Kasperczak: strzelaj i tak  nie dostanę. Masz pusty magazynek.
Aśka odłożyła broń.
Kasperczak:  Siadaj, siedź tam!
Aśka: spokojnie.
Kasperczak: Teraz będę musiał na piętnaście minut wyskoczyć, nie próbuj żadnych numerów.
Aśka: nie będę.
Anka: cholera.
Kasperczak: jasne. Wszyscy tak mówicie.
Przywiązał Aśkę do krzesła i mocno ją związał. Gdy ten wyszedł  Aśka   rozpaczliwie próbowała się uwolnić. Udało jej się to. Podbiegła do Rafała i zmierzyła mu puls. Był wyczuwalny. Aśka zdjęła go z haku i odwiązała.
Aśka: Rafał, słyszysz mnie? odezwij się.
Rafał: .... tak
Aśka: musimy stąd uciec.
Rafał: tylko jak.
Aśka: widziałam którą drogą wychodził. Idziemy tam.
Aśka i Rafał poszli tą drogą, którą wychodził porywacz. Ujrzeli tam dwa samochody.  Poszli dalej.
Rafał: znam pewien skrót.
Aśka: ile mamy drogi?
Rafał: z 20 minut.
Aśka: jadłeś  ty tam coś w ogóle?
Rafał: tak, dawał mi jedzenie i picie.
Aśka: dziwne.
Rafał: no właśnie, gdyby chciał się zemścić to pewnie by mnie głodził. Po dwudziestu minutach byli na komendzie.
Sebastian: Aśka, Rafał? Cześć wam.
Aśka: cześć.
Rafał: cześć.
Sebastian: nic wam nie jest?
Aśka: nic nam nie zrobił.
Sebastian: musimy go złapać.
Aśka: pamiętam wciąż gdzie ma swoją kryjówkę. Jedźmy tam.
Sebastian: Anka, chodź.
Aśka: jedziemy z wami.
Sebastian: nie wiem czy to jest dobry pomysł.
Aśka: Sebastian!
Sebastian: no dobra.
  10:20. Kryjówka porywacza.
Kasperczak: uciekli! Jasna cholera.
Seba i Aśka weszli od tyłu, a Anka i Rafał od frontu.  Kasperczak nie miał szans na ucieczkę.
Kasperczak: odłóżcie broń!
Sebastian: to ty odłóż broń!
Kasperczak: dobra, spokojnie.
Sebastian: ręce na głowę.
Wyrok:
Jacek Kasperczak za wielokrotne zabójstwo, postrzelenie policjanta i podwójne porwanie został skazany na dożywocie.
Kamil, wbrew woli lekarzy wrócił do pracy na komendzie.
ZBIEŻNOŚĆ OSÓB I NAZWISK JEST PRZYPADKOWA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz